Magazyn o komunikacji i mediach, utrzymany w tonie twórczego bałaganu, choć nie bez tęsknoty za porządkiem.
Kategorie: Wszystkie | Cytaty 40-50 | Historie do wzięcia | Komunikacja
RSS
poniedziałek, 17 grudnia 2012

Minęło 40 lat, a historia opowiedziana w "Bajce dla dorosłych" jest wciąż aktualna. Pewnie dlatego, że zasady komunikacji i ludzie nie zmieniają się, a narzędzia owszem. Lubię to!

wtorek, 11 grudnia 2012
niedziela, 09 września 2012

Najchętniej przytoczyłbym fragmenty wszystkich wywiadów z tej książki. Wrocławianie - zasiedzieli i przyjezdni okazali się świetnymi ludźmi oraz rozmówcami. A byli wśród nich powszechnie znani, prawie lub celebryci : Jan Miodek, Jose Torres, Maja Włoszczowska, Robert Gonera, Kinga Preis i Marek Krajewski. Jednak najbardziej zafascynowało mnie odkrywanie nietuzinkowych  postaci, które mówią najprawdziwsze z prawd.

Bardzo lubię bezpośredni kontakt z ludźmi, rozmowę. Oficjalne uroczystości są tego zaprzeczeniem. Coś musi powiedzieć prezydent, wojewoda, rektor... I coś mówią. Przemówienia są pełne frazesów, bo pisze się je często w pośpiechu, nie ma czasu na głębszą refleksję. Ludzie tego niespecjalnie słuchają, bo ważne kto, a nie, co mówi. Kiedyś ktoś zaprosił mnie, bym napisał artykuł do jakiegoś tomu. Gdy odpowiedziałem, ze na ten temat nie mam nic do powiedzenia, usłyszałem: „nie szkodzi, liczy się nazwisko". To mnie razi, ludzie mają sobie tyle do powiedzenia, że szkoda wspólnego czasu na takie powierzchowne wypowiedzi.*



* Wypowiedź profesora Leszka Pacholskiego.  Znakomitego matematyka, informatyka i logika. Urodził się w Niemczech, wychował w Wałbrzychu, od czasu studiów mieszka we Wrocławiu.  Od 1980 roku pracuje na Uniwersytecie Wrocławskim. Był dyrektorem Instytutu Informatyki, a w latach 2005-2008 roku rektorem  uczelni. Mistrz i wychowawca kilkudziesięciu świetnych naukowców. Sam był stypendystą i profesorem wizytującym, między innymi w Berkeley, Paryżu, Yale, Princeton i Oxfordzie. Napisał kilkadziesiąt prac, wśród nich o logice w informatyce, teorii modeli, równaniach na słowach i prawach zerojedynkowych. Laureat wielu nagród naukowych i juror prestiżowej amerykańskiej nagrody dla najlepszych w świecie informatyków.

Wrocławianie: 30 rozmów. Autorzy: Jacek Antczak, Anna Fluder. Wydawnictwo Dolnośląskie. Projekt okładki i stron tytułowych: Magdalena Wosik.

Zapraszam do lektury tekstu o celebrytach w XX wieku: http://empiro.blox.pl/2010/03/Kultowi-autorzy-Celebryci-w-oparach-absurdu.html

piątek, 17 sierpnia 2012
Dowiedziałem się niedawno, że jestem przyzwoitym człowiekiem. Sam nie wiem, czy to zaleta. Może wada? Sięgnąłem więc po tekst Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, napisany w 1947 roku. Tytuł: "Egzamin uczciwości". Zadziwiająco aktualny, w kontekście letnich zmagań medialnych.
sobota, 04 sierpnia 2012

 

Ludzie są jak kamienie. Jak je wrzucisz do jednego bębna i będziesz dostatecznie długo tym bębnem obracać, to powycierają im się kanty i kamienie zrobią się obłe.*

 

Tak o relacjach mieszkańców Słubic i Frankfurtu nad Odrą, po 1989 roku powiedział dr Krzysztof Wojciechowski, dyrektor Collegium Polonicum w Słubicach**. Jego zdaniem były to lata  wzajemnego ocierania, poznawania i uczenia się siebie nawzajem oraz oswajania demonów z przeszłości. Od Niemców uczyliśmy się precyzji, solidności i umiłowania porządku. Polacy zaś imponowali sąsiadom kreatywnością, polotem i szybkim dostosowaniem się do nowych zasad rynku.

Cytat trafnie ujmuje zmiany, które  zachodzą na naszych oczach. Taki bęben, działał znakomicie na Stadionie Dziesięciolecia, w czasach gdy był  Jarmarkiem Europa.  Handlem zajmowali się tam obywatele wszystkich państw z dawnego RWPG. Z czasem dołączyli do nich imigranci z  Azji i Afryki. Pamiętam swoje wycieczki po koronie stadionu i szok jaki przeżyłem, kiedy okazało się, że monopol na sprzedaż kurtek zimowych mieli czarnoskórzy handlarze z Nigerii. A skuteczności działania bębnów dowodziły, prowadzone po polsku, kłótnie kupców. Bez względu na kraj ich pochodzenia.


*Obły: mający kształt podłużny i zaokrąglony, walcowaty, jajowaty. Słownik języka polskiego.

** Cytat z tekstu: "Trzy cuda nad Odrą. Granica połączyła dwa świat". Autorka: Beata Bielecka, Gazeta Lubuska 2011. Materiał pochodzi z książki: PLCZ, Local Press Award - Sąsiedzkie spotkania lokalnej publicystyki. Organizator konkursu: Press Club Polska, w ramach projektu współfinansowanego przez MSZ.

Ilustracja: Google Maps

piątek, 27 lipca 2012

 

Każdy człowiek przypomina karczochy.

Trzeba obrać go z wielu łupin

ochraniających jego wnętrze,

zanim się dotrze do prawdy o nim.

Nie powiem, żebym znał rdzeń prawdy

o Jarosławie, aliści...*

Jerzy Waldorff podsumował w taki sposób swoją znajomość z Jarosławem Iwaszkiewiczem. Przy okazji stworzył uniwersalny przekaz o relacjach międzyludzkich. Aliści - ulubione słowo Waldorffa - autor nie napisał, że obierając karczoch dochodzimy w końcu do najsmaczniejszej jego części. Nazywana jest sercem. Warto o tym pamiętać, przy budowaniu i utrzymywaniu relacji w życiu zawodowym i prywatnym.

 


*Cytat za książką "Czarne Owce dla Apolla" . 
Autor Jerzy Waldorff.  Wydawnictwo Literackie, Kraków-Wrocław 1984
Aliści:
Spójnik -  wyrażający przeciwieństwo, kontrast lub odmienne ujęcie treści. 
Partykuła - wzmacniająca, wyrażająca zwykle odmienność,
Przykład: Aliści już w pierwszym starciu ponieśli klęskę
Definicje: Słownik Języka Polskiego PWN. http://sjp.pwn.pl/

Mamy ostatnio sporo zamieszania w obszarze geografii i symboli:

  • Na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, piłkarki z Korei Północnej obraziły się za wywieszenie flagi Korei Południowej. Nie chciały grać, ale w końcu dały się udobruchać i pokonały Kolumbijki.
  • Podczas Euro 2012 w TVP , nie wiadomo skąd, pojawiły się w Wiadomościach flagi ZSRR, zamiast Rosji oraz Wielkiej Brytanii kiedy grała Anglia.
  • Renomowany dziennik angielski The Guardian, w infografikach do tekstu o rajach podatkowych umieścił na mapie Polskę w miejscu Białorusi.
  • Nad gwiazdką "Big Bradera" sprzed kilku lat, która z otwartą szeroko buzią słuchała, że jest takie miasto, jak Berlin - nie warto się rozwodzić. Lepiej jej to pokazać.

 

 

Co gorsza, kiedyś nie było lepiej. Jerzy Waldorff, w swojej książce "Czarne owce dla Apolla"* tak opisuje postrzeganie Polski przez Francuzów:

Pozornie miłosne gry między Francją i Polską trwają od kilku wieków, lecz jedynie z naszej strony była zawsze chęć prawdziwa zbliżenia się do Francuzów, fascynacja ich kulturą, czy może tylko wspaniałym obyczajem, ukształtowanym przez bogactwo równie trwałe i duże jak polska bieda.  W tym łożu miłosnym, zaściełanym co pewien czas od nowa, Francuzi zdradzali wszakże - jak znudzony kochanek ziewaniem - swą doskonałą obojętność dla wewnętrznych polskich spraw ich całkowitą ignorancją. Kiedy tuż przed drugą wojną światową jechałem pociągiem z Paryża do Genewy, poznałem w przedziale wędrującego na odpoczynek w góry profesora francuskiego gimnazjum. Zgadało się, którędy będę wracał do Warszawy. Powiedziałem, że przez Włochy i Austrię, drogą na Mediolan  i Wiedeń  dalej. Był zdumiony! Przecież – zawołał - prościej byłoby wsiąść w Marsylii na statek płynący do Odessy i już znalazłby się pan w domu.

Odessę dzieli od Warszawa ponad 1000 kilometrów. Do stolicy Białorusi jest o połowę bliżej. Czy to oznacza, że potrzeba jeszcze  70 lat żeby przeciętny Europejczyk, a Francuz w szczególności  wiedział,  gdzie jest Warszawa z dokładnością do 100 kilometrów?


* Cytat za książką wydaną przez Wydawnictwo Literackie, Kraków-Wrocław 1984

środa, 25 kwietnia 2012

"Jak zacząłem pisać" - to niedawno wydana książka z przemówieniami, które wygłaszał Gabriel Garcia Marquez. Wraz z nią wróciły wspomnienia z późnych lat 70. Miałem wtedy kilkanaście lat. Do naszego bloku na Ochocie wprowadziła się rodzina dyplomaty, po powrocie z placówki w Ekwadorze. Posiedzieli półtora roku i pojechali do Paryża. Córka pana ambasadora, Leo wiele mi opowiadała o Ameryce Południowej. Chłonąłem te opowieści jak gąbka. Moje ówczesne, zagraniczne wojaże ograniczyły się do kolonii w NRD. Szczęśliwie proza iberoamerykańska była wtedy bardzo popularna w Polsce. Mogłem więc wędrować po magicznym świecie "Stu lat samotności" i "Szarańczy" - niewiele wtedy z tego rozumiejąc. Dzięki Leo pojawił się także w moim życiu Cat Stevens, który u szczytu kariery wokalisty rockowego, zszedł ze sceny. Zmienił wiarę - został muzułmaninem. Od 1977 roku, jako Yusuf Islam wykonuje zupełnie inną muzyką, angażując się także w edukację o islamie. Yusuf, od czasu do czasu, wraca do swoich starych utworów. Warto posłuchać "Peace train" w dwóch wykonaniach: Cat Stevens  (1974)  i Jusuf Islam (2008).

 

                      

Nie mogę sobie odmówić prezentacji jeszcze jednego utworu Stevensa z 1976 roku. A wszystko dzięki:

  • Panu w niebieskiej, modnej dziś dwurzędowej marynarce
  • Innowacyjnej realizacji TV,  z "plazmami" w tle
  • Chopinowskim wstawkom fortepianowym i  gumie do żucia pianisty

Do Marqueza i jego książek powróciłem po latach. Wydawano je w  Polsce,  już bez ingerencji cenzury. No i więcej rozumiałem. Ciekawe, nieraz zaskakujące, są też jego  przemówienia. Oto jedno z nich. Dedykuję je moim Studentom. Wielu z nich twierdzi, że boją się wystąpień publicznych bardziej niż śmierci. Jak się okazuje, nie tylko Oni.

Po pierwsze, bardzo proszę o wybaczenie, że przemawiam na siedząco, ale prawdę mówiąc, jeśli wstanę, zachodzi obawa, że przewrócę się ze strachu. Nie żartuję. Zawsze myślałem, że najstraszliwsze pięć minut mego życia przyjdzie mi spędzić w samolocie, w obecności dwudziestu lub trzydziestu osób, nie zaś w obecności dwustu przyjaciół, jak teraz. Tak się szczęśliwie składa, iż ta sytuacja pasuje idealnie do opowieści o moim pisarstwie, albowiem zostałem pisarzem w taki sam sposób, w jaki znalazłem się na tym podium - z musu. Wyznaję, że uczyniłem wszystko, by nie wziąć udziału w tym zgromadzeniu: próbowałem się rozchorować, dostać zapalenia płuc, udałem się do fryzjera z nadzieją, że w czasie golenia poderżnie mi gardło, a w końcu wymyśliłem, że przyjdę tu bez marynarki i krawata, by nie wpuszczono mnie na tę uroczystość, ale zapomniałem, że jestem w Wenezueli, gdzie wszędzie można wejść w samej koszuli. I oto rezultat: jestem tu i nie wiem, jak zacząć.*

 


* Gabriel Garcia Marquez : "Jak zacząłem pisać". Pomieszczone w tomie: "Nie wygłoszę tu mowy". Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA. Warszawa 2011. Tłumaczenie: Weronika Ignas-Madej.

 

 

czwartek, 12 kwietnia 2012
Jest rok 1922. Młode polskie państwo buduje się.Żyje przy tym w euforii po zwycięstwie nad bolszewikami i zatrzymaniu pochodu rewolucji na zachód Europy. Marszałek Józef Piłsudski staje się narodowym bohaterem. Śpiewają o nim,w modnych wówczas kabaretach. Zachwyt jest uzasadniony.Przesadna egzaltacja, jak się okaże, ukarana.
poniedziałek, 09 kwietnia 2012

Świąteczne spotkania są źródłem ciekawych, nieraz zaskakujących historii. Oto jedna z nich.

Teść mojego znajomego, jako młody chłopak wyjechał do Szwecji. Po latach stęsknił się za ojczyzną. W 1992 roku, wraz z kolegą z podstawówki założył niewielką firmę i zaczął regularnie przyjeżdżać do Polski. Poruszał się eleganckim Volvo 740 kombi. Któregoś letniego dnia jechał do znajomych na działkę nad Zalewem Zegrzyńskim. Zatrzymał się pod niewielkim sklepem spożywczym, aby zrobić zakupy.

Była tam ławeczka. Siedzieli na niej tubylcy, zwani też folklorystami. Raczyli się winem  "Komandos Strong". Volvo z zagraniczną tablicą rejestracyjną bardzo ich zainteresowało. Zaczęli się zastanawiać jaki kraj ukrywa się pod literką S.

 

"S" to będzie pewnie Szwecja - mówi starszy z nich

Nie, raczej Szkocja - twierdzi młodszy, biorąc łyk "Komandosa Strong"

Co ty, nie ma takiego kraju Szkocja, bo to jest Wielka Brytania. To Szwed jest.

A jaki Szwed założyłby do takiego Volvo polskie opony? Tylko Szkot.

Przekonałeś mnie i zasmuciłeś.

Dlaczego?

Bo Szkot na pewno wina nie postawi, a takiego smaka nabrałem.

 

 

 

Podziękowania dla Jacka, za inspirację do opowiedzenia powyższej historii.


Zachęcam do lektury równie ciekawego wpisu na temat kreowania wizerunku:   http://empiro.blox.pl/2011/11/Kopia-identyczna-z-oryginalem.htm

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Zakładki:
Blogi
Szablony
Tagi