Magazyn o komunikacji i mediach, utrzymany w tonie twórczego bałaganu, choć nie bez tęsknoty za porządkiem.
Blog > Komentarze do wpisu

Nie używam przekleństw

Bystrzejsi spośród żołnierzy, którzy służyli pode mną w Wietnamie, zauważali z niejakim zdumieniem, że nigdy nie używam przekleństw, co czyniło mnie niepo­dobnym do kogokolwiek innego, kogo spotkali w Armii. Czasem pytali, czy to dlatego, że jestem wierzący?

Odpowiadałem, że wiara nie ma z tym nic wspólne­go. W istocie jestem niemalże ateistą, jak ojciec mojej matki, chociaż zachowywałem to dla siebie. Po cóż po­zbawiać kogoś nadziei na jakieś życie pozagrobowe?

Nie używam przekleństw — mówiłem — ponie­waż życie wasze i  waszych kolegów może zależeć od zro­zumienia przez was tego, co do was mówię. Jasne? Jasne? *

 

* Kurt Vonnegut - Hokus Pokus, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1992.
Tłumaczenie: Lech Czyżewski



niedziela, 13 października 2013, zamiastki

Polecane wpisy

  • Drążek w Fordzie

    Napisałem , dawno temu, kilka limeryków. Okazuje się, że moja żona też pisze. Z pewną, umiarkowaną dozą pikanterii. Kandydatka na studia w Oxfordzie Krzyknęła z

  • Dykcja i łakocie

    To wydawnictwo jest zapewne starsze, od najstarszych Czytelników mojego blogu/a. Pochodzi z 1978 roku! Warto po nie sięgnąć, bo niesie uniwersalne wartości. Ter

  • Dwadzieścia czternaście

    Miłość, wolność, emocje, przebudzenie, sens życia. Takimi tematami robi furorę na FB mój znajomy. To sprawy na tyle ważne, że traktujemy je jak banał. Może wart