Magazyn o komunikacji i mediach, utrzymany w tonie twórczego bałaganu, choć nie bez tęsknoty za porządkiem.
Blog > Komentarze do wpisu

SubiektywNIE najlepszy scenariusz programu TV

Ciąg dalszy pomysłów na nowe formy programu publicystycznego dla TV. Tym razem pochylamy się nad scenariuszem, który jest utrzymany w manierze telenoweli. Zapewne to wyraz tęsknoty autorów za połączeniem dużej oglądalności i podejmowaniem tematów aktualnych, nieco kontrowersyjnych i ważnych dla przeciętnego Widza.

 

Pomysł jednej z autorek mówił o 17 - letnim, wiejskim  chłopaku,  który wyjechał do szkoły w wielkim mieście. Po paru miesiącach rodzice bohatera dowiedzieli się, że ma on sponsorkę , czyli starszą od niego kobietę, który płaci ich synowi za seks.

SPONSORKA

Dynamiczna czołówka z tytułem bloku rodzinnego - „Wyzwoleni”.  Część filmowa - lektor opowiada o historii siedemnastoletniego  Leonarda. Pochodzi z małego miasta, wyjechał do szkoły w Warszawie. Do skromnego kieszonkowego dorabiał myjąc okna. W jednej z firm spotkał piękną Paulę -  pięćdziesięcioletnią bisneswoman. Uwiodła go, a potem wzięła na utrzymanie. Została jego sponsorką... (widzimy to wszystko na obrazku, bohater - wygląda jak młody Leonardo di Caprio, bohaterka przypomina Izabelę Trojanowską.)

Zaczyna się akcja (fragmenty dialogów)

Bohaterów znajdujemy w sypialni Pauli. Leonard  leży na łóżku w slipach , płacze.

Paula ( ubrana w szlafrok):

Wiem, że mamy wielki problem, ale nie płacz już, jakoś sobie poradzimy.

Leonard:

Jak możemy sobie poradzić? Pokochałem cię gorącą miłością siedemnastolatka. Nie chce już Twoich pieniędzy, chce Ciebie?

Paula:

Ja ciebie też kocham i  moja  miłość jest nie mniej gorąca.

Leonard:

Kochałaś i płaciłaś. Nie chcę już tych pieniędzy

Paula:

Płaciłam, bo pieniądze były Ci potrzebne, przecież wiesz jak drogo jest w naszym mieście

Leonard:

Nie muszę już nosić tych drogich ciuchów. Chcę tylko Ciebie. Wyjdź za mnie.

Paula:

Dzieciaku  - mogłabym być Twoją matkę, a nawet babcią

Leonard:

Nie szkodzi, kocham Cię i to jest najważniejsze, wyjdź za mnie

Paula:

Pomyślę o tym, ale najpierw muszę się spotkać z Twoimi rodzicami

Scena druga.

Mieszkanie rodziców Leonarda. Przy stole siedzą matka i ojciec

Matka:

Nie jest dobrze Alfredzie

Ojciec:

A kiedy było

Matka:

Mamy poważny problem

Ojciec:

Wiem, że mamy problem, pewnie chcesz o tym porozmawiać

Matka:

A ty jak zawsze kiedy mamy problem wolisz nic nie mówić. Dzwoniła ta lafirynda - Paula. Twierdzi, że Leonard chce się z nią żenić. Nie po to  go wysyłaliśmy  do tej Warszawy. Co ja teraz biedna zrobię? „To przecież my jesteśmy beneficjentami skutków zakochania się w sobie tych dwojga osób” ( cytat z oferty konkursowej)

Ojciec:

Wyprawimy wesela, panna młoda ma swoje lata, ale na brak pieniędzy nie narzeka

Matka:

Jesteś okropny! Co ludzie powiedzą. Przecież ona jest o 4 lata starsza ode mnie

Ojciec:

Na zdjęciu wygląda młodziej od Ciebie

Matka:

No nie, przesadziłeś! Skoro trzymają się Ciebie żarty, dołożę ci jeszcze jeden problem. Ja też od 3 miesięcy jestem sponsorką

Ojciec ( nieco zdziwionym głosem):

Utrzymujesz może szesnastoletniego chłopaka?

Matka:

Nie - siedemnastoletnią dziewczynę - Klaudię, byłą sympatię Leonarda

Ojciec ( wykrzykując):

Co - te małą burmistrza i dopiero  mi to mówisz, on nas zniszczy!

Matka:

A ty mi mówiłeś o tej internetowej pornografii. Przez rok oglądałeś te egzotyczne zdziry , też jesteś sponsorem. Kosztowało nas to 600 dolarów. Zdradziłeś mnie pierwszy

Ojciec:

Co - jeśli nawet, to była wirtualna zdrada, a Twoja jest do bólu fizyczna.

Matka:

To nie jest tak. Pomagam jej w utrzymaniu pracowni, jest bardzo zdolną rzeźbiarką.

Ojciec:

I pewnie jej pozujesz, a potem turlacie się do dywanie. Już to sobie wyobrażam - sutki mojej żony w ustach obcej kobiety. Straszne - to dopiero jest problem

Matka:

To jest problem, a ty jesteś wulgarny. Nie dojdziemy do niczego sami. Musimy się kogoś poradzić. Już wiem -  zrobimy zjazd rodzinny.

Okazuje się, że przypadkiem, w szacownej rodzinie naszych bohaterów są: psycholog, seksuolog, prawnik, socjolog a nawet ksiądz.

W następnej scenie wszyscy spotykają się w domu rodziców Leonarda. Wyżej wymienieni eksperci nie są aktorami. W krótkiej 30 minutowej dyskusji omawiają wszystkie problemy rodziny. Przynajmniej jeden z nich musi zostać załatwiony. O dalszym ciągu telenoweli decydują poprzez audiotele Widzowie.

Uwaga!

Jeśli telenowela odniesie sukces można spróbować nowych gatunków publicystycznych :

publisitcom ( czyli publicystyka na wesoło )

publidocusoap ( czyli z kamerą wśród żywych ludzi i ich prawdziwych problemów )

 

czwartek, 18 marca 2010, zamiastki

Polecane wpisy