Magazyn o komunikacji i mediach, utrzymany w tonie twórczego bałaganu, choć nie bez tęsknoty za porządkiem.
Blog > Komentarze do wpisu

Dzień z życia oryginała ( 1990 )

To były czasy budowania polskiego kapitalizmu. Każdy skrawek chodnika zajmowały deficytowe towary. Ze wszechobecnych głośników, podłączonych do kaseciaków rozbrzmiewał szlagier " Mydełko Fa",w wykonaniu Marka Kondrata i Marleny Drozdowskiej. Porządne produkty kupowało się w Pewexie, Baltonie i na Skrze. Na bazarach zaś były podróbki wszystkiego...

Mydełko Fa z głosem Marka Kondrata i twarzą Mariusza Czajki 
oraz Marlena Drozdowska w całej okazałości

Na nogi zerwałem się jak zwykle o siódmej rano po ostrym dzwonku budzika „Kazio". Zaspany poczłapa­łem do łazienki. Umyłem się, ogoliłem i wypachniłem kosmetykami „Old Szais". Co nieco odurzony ich zapachem wciągnąłem na siebie stare, wysłużone „Lewi'sy" i nową koszulkę poło firmy „La Koszta" i zasiadłem do śniadania. Kromeczkę chleba z masełkiem „Masmax" popiłem „Chiba" - kawą rozpuszczalną zmieszana z „kompletą" - śmietanką w proszku. Potem szybciutko wrzuciłem na siebie kurtkę „Druh-Nik" i buty „DUMA", przekręciłem klucz w paten­towym zamku „Szczerbiec" i pobiegłem do przystanku tram­waju numer „13". W kieszeni miałem już przygotowany wczo­rajszy, wyprasowany bilet, kupiony za pół ceny od znajomego fałszerza.

O godzinie 8 odbiłem kartę zegarową w spółce z o.o. „Lanca", gdzie pracuję jako kontroler jakości. Produkujemy płyn do mycia naczyń „Ludwir 3000" i pastę do zębów „Sygnał". Miałem ciężki dzień, bo znowu przyczepili się do nas producenci „Ludwira 2000", że podrabiamy ich wyroby. Przez parę godzin usiłowałem im wytłumaczyć, że to przecież oni ściągnęli nazwę od renomowanego „Ludwiga".

Z pracy wyszedłem o 4 po południu. Wstąpiłem na zakupy do dużego supermarketu Al&DI, zajmującego powierzchnię ponad 30 metrów kwadratowych. Trochę zaszalałem, bo właś­nie odebrałem zaległą pensję. Przez chwilę pomyślałem o zakupach w luksusowej "Paltonie", ale wąż wypełzł mi z kieszeni.

Kupiłem do domu mleko „Mli-ko", czekoladę „Milla" i znakomite cukierki „Bajkowe" z fir­my „Wedelsa". Zrobiłem także prezenty rodzinie. Córce na­byłem lalkę co się „Garbi" nazywa a synowi klocki z „Byle czego" - firmy polonijno-zagranicznej. Żonie zafundowałem perfumy z wielkim napisem „Chanel" i malutkim dopiskiem „type" co znaczy chyba „w typie". Po powrocie do mojego M-2 zasiadłem w ulubionym fotelu ze spółdzielni „Wieczny odpoczynek". Sięgnąłem po szklane­czkę wybornej whisky „Johnny Palker" i ustawiłem naszego „Pavasonica" na nową stację telewizyjną „Stop! KanaŁ!". Żo­na podała kolację a potem zapaliliśmy „Wirusa", „Cosyniera" albo „Strzelca". Nie pamiętam dokładnie, bo te papierosy mają takie podobne opakowania. Zresztą zwykle palę „Sex-Sporty", ale w moim kiosku właśnie wyszły.Koło dziesiątej przed telewizorem zasiadła znowu cała rodzinka, bo właśnie miał się zacząć teleturniej „Obok For­tuny".

Żona skorzystała z okazji i włożyła mi na rękę spóź­niony prezent gwiazdkowy - oryginalnego „Rolexsa" madę in Honk-Kong kupionego okazyjnie za pół miliona. Dumny jak paw spoglądałem to na telewizor to na zegarek. Wszystkie hasła teleturnieju zgadywałem, jak zwykle, wcześniej niż zawodnicy. Nie pamiętam tylko finału, bo przysnąłem. Śniło mi się, że wygrałem główną nagrodę „Obok Fortuny" - czeki podróżne konsorcjum „Ostatnia Droga" wartości dwóch mi­liardów. Wydałem tę forsę na tysiące potrzebnych i niepo­trzebnych rzeczy. Większość z nich miała podobne nazwy do tych, które kupowałem wcześniej, ale była jakaś szlachetniej­sza i o wiele droższa. A gdzieś w tle Rosiewicz śpiewał „... coraz więcej przebierańców, coraz trudniej o oryginał..."

Sławomir M. Rożek


PS

Tekst powstał równo 20 lat temu dla tygodnika " Wieści Podwarszawskie". Co ciekawe, po przeczytaniu tego tekstu wiele osób mówi o powrocie, nie precyzując co, lub kto ma wrócić albo przyjść. Mam dla nich piękną piosenkę w wykonaniu Marie Laforet.

 

 

 

piątek, 05 marca 2010, zamiastki

Polecane wpisy

Komentarze
2012/02/05 02:42:24
co jak co, ale realizacja tego występu jak na rok 90 jest fantastyczna :)
-
Gość: eakw, *.dynamic.chello.pl
2012/04/04 21:26:55
a rolexy wciaz po pol miliona :-)